Pszczelarstwo od pokoleń jest głównym zajęciem i pasją w mojej rodzinie. Bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że zamiłowanie do miodu umacnia nasze pokoleniowe relacje. Ojcowie przekazują synom wiedzę i obdarowują cennymi wskazówkami. Uczymy się, słuchamy, obserwujemy; kochamy to, co robimy. Nasza mała pasieka to miejsce pracy i odpoczynku, ale przede wszystkim jest miejscem gdzie kontynuujemy rodzinną tradycję i pielęgnujemy swoją pasję. Pszczelarstwo nie było moim wyborem, ono zostało mi podarowane, a wraz z nim, otrzymałem naukę cierpliwości, sumienności i odpowiedzialności. Staram się spełniać w roli pszczelarza najlepiej jak tylko potrafię, w razie potrzeby pytam starszych i bardziej doświadczonych, cenię każdą uwagę i sugestię. Moja profesja daje mi ogrom satysfakcji, pozwala mi oderwać się od codzienności, ale przede wszystkim osładza moje życie.

Dziś jako młody pszczelarz prowadzę swoją pasiekę razem z Tatą na granicy województwa dolnośląskiego i opolskiego, która składa się z kilkunastu uli. Uczę się tradycyjnych metod hodowli pszczół i pozyskiwania miodu. Pasieka znajduje się w przydomowym ogrodzie,który otoczony jest polami uprawnymi,a okolica porośnięta jest lipami.
 |
| Łapanie rójki. |
 |
| Świeżutki miód wielokwiatowy. |
 |
| Od lewej: miód rzepakowy, wielkokwiatowy, lipowy. |